Wokół końca dynamicznych reklam w wyszukiwarce (DSA, ang. Dynamic Search Ads - reklamy, które Google dopasowuje do zapytań na podstawie treści strony, bez listy słów kluczowych) zrobiło się sporo zamieszania. Najpierw był termin na wrzesień 2026, potem Google go przesunął, a w międzyczasie część kampanii i tak przeszła na AI Max. Nic dziwnego, że w agencjach pada pytanie: „to w końcu kiedy i co mam zrobić?”.
Poniżej porządkuję to, co Google potwierdził, i opisuję, co sam sprawdzam na kontach z DSA, zanim Google zrobi to za mnie.
Oś czasu bez zamieszania#
AI Max dla kampanii w sieci wyszukiwania to zestaw funkcji, który Google dokłada do zwykłej kampanii Search. W polskim panelu są to trzy ustawienia:
- Dopasowywanie wyszukiwanych słów - reklama może wyświetlać się na zapytania spoza Twoich słów kluczowych, na podstawie słów, reklam i strony,
- Dostosowywanie tekstu - Google generuje nagłówki i teksty reklam (to dawne automatycznie tworzone komponenty, ACA),
- Rozwinięcie końcowego adresu URL - Google sam wybiera stronę docelową w Twojej domenie, jeśli uzna, że lepiej pasuje do zapytania.
Co już się stało i co nas czeka, według wpisu Google o przejściu DSA na AI Max (z aktualizacją z 11 czerwca 2026) oraz bloga dla deweloperów Google Ads:
| Kiedy | Co |
|---|---|
| od 15 czerwca 2026 | Google przywrócił możliwość tworzenia nowych kampanii DSA |
| od września 2026 | Kampanie z automatycznie tworzonymi komponentami i z dopasowaniem przybliżonym ustawionym na poziomie kampanii są automatycznie przenoszone do AI Max |
| czerwiec 2026 - styczeń 2027 | Okres na testy i dobrowolne przejście |
| styczeń 2027 | Koniec tworzenia nowych DSA |
| luty 2027 | Start automatycznej migracji pozostałych aktywnych kampanii DSA |
W praktyce: jeśli na koncie były kampanie z automatycznie tworzonymi komponentami albo z dopasowaniem przybliżonym włączonym dla całej kampanii, to one mogą już mieć AI Max. Kampanie DSA działają po staremu do lutego. Warto to sprawdzić przed jakimikolwiek innymi zmianami, bo część „dziwnych haseł” z ostatnich tygodni może mieć właśnie to źródło.
Co się zmieni w kampanii DSA po przejściu#
Google opisuje dobrowolne przejście w pomocy Google Ads o konfiguracji AI Max. Po kliknięciu „Uaktualnij” w panelu „Dynamiczne reklamy w wyszukiwarce”:
- grupy reklam dynamicznych stają się standardowymi grupami reklam,
- dynamiczne reklamy zamieniają się w elastyczne reklamy w wyszukiwarce (RSA), a Google generuje minimalną liczbę tekstów z użyciem dostosowywania tekstu,
- stare DSA działają jeszcze przez chwilę, dopóki nowe RSA nie przejdą weryfikacji, a potem są wstrzymywane,
- starsze reguły adresów URL typu „tytuł strony zawiera” albo „treść strony zawiera” stają się tylko do odczytu - można je usunąć, ale nie da się ich edytować ani dodać nowych.
Przy automatycznej migracji Google zapowiada, że ustawienia i dane z DSA zostaną przeniesione do AI Max, dotychczasowe kontrole URL zostaną zachowane, a wszystkie trzy funkcje AI Max będą domyślnie włączone. To ostatnie jest najważniejsze. Jeśli dziś kampania DSA kieruje ruch tylko na wybrane podstrony, po migracji rozwinięcie końcowego adresu URL może zacząć wysyłać ludzi także na inne strony w domenie.
Jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć: przy włączonym rozwinięciu końcowego adresu URL przypięte nagłówki RSA nie są używane, gdy Google wybierze inny adres. Jeśli klient wymaga, żeby w reklamie zawsze był określony tekst (np. zastrzeżenie prawne), to trzeba to przemyśleć przed migracją.
Przegląd przed migracją#
Na kontach z DSA przechodzę te punkty po kolei. Zajmuje to zwykle mniej czasu niż późniejsze sprzątanie.
1. Lista kampanii i grup DSA#
Zaczynam od inwentaryzacji: które kampanie mają grupy dynamiczne, ile wydają i czy w ogóle przynoszą konwersje. Część DSA na starszych kontach to zapomniane kampanie „na wszelki wypadek”. Te prościej wstrzymać albo świadomie przenieść teraz, niż czekać na luty.
2. Na które strony ruch może trafić#
To najczęstszy problem po włączeniu AI Max: ruch ląduje na wpisie blogowym, stronie kariery, regulaminie albo starej podstronie oferty. Przeglądam, czego używa DSA dziś (cała domena, feed stron, reguły URL), i przygotowuję listę adresów, na które reklama nie powinna kierować: koszyk, logowanie, kariera, blog, strony z wygasłymi promocjami.
W AI Max służą do tego wykluczenia adresów URL (ustawienie na poziomie kampanii) i uwzględnienia adresów URL (na poziomie grupy reklam). Według pomocy Google wykluczenia URL wymagają włączonego dostosowywania tekstu i rozwinięcia końcowego adresu URL, a przy wyłączonym AI Max są ignorowane.
Jeśli DSA opiera się na feedzie stron z etykietami, sprawdzam, czy etykiety są aktualne. Feed z nieistniejącymi adresami to prosty sposób na wysłanie ruchu w pustkę.
3. Marka i wykluczające słowa kluczowe#
Dopasowywanie wyszukiwanych słów działa podobnie do dopasowania przybliżonego, więc zasięg rośnie. Sprawdzam wykluczające słowa kluczowe (czy listy są podpięte, czy nie blokują przypadkiem własnej oferty - piszę o tym w poradniku o wykluczeniach) i ustawienia marek. W AI Max wykluczenia marek ustawia się na poziomie kampanii, a uwzględnienia marek na poziomie kampanii albo grupy reklam. Jeśli osobna kampania brandowa ma zbierać zapytania o markę klienta, warto to zabezpieczyć zawczasu.
4. Strategia stawek i pomiar#
Pomoc Google wprost mówi, że funkcje AI Max wymagają inteligentnego określania stawek opartego na konwersjach, żeby działały skutecznie. Jeśli kampania DSA jedzie na ręcznym CPC albo konwersje są źle ustawione, AI Max dostanie złe sygnały. Najpierw pomiar, potem migracja.
Test zamiast skoku#
Google na blogu dla deweloperów sam zaleca, żeby nie czekać na automat, tylko porównać AI Max z obecną kampanią DSA w eksperymencie. Tak też robię: jedna kampania, eksperyment, a nie przełączenie całego konta naraz.
Załóżmy, że klient ma trzy kampanie DSA. Wybieram tę z największą liczbą konwersji, bo tylko tam wynik eksperymentu cokolwiek powie. Porównuję koszt konwersji i współczynnik konwersji, ale też hasła i strony docelowe. Taki sam koszt konwersji przy ruchu na zupełnie inne podstrony to nie zawsze dobra wiadomość.
Google zaleca odczekać co najmniej 2 tygodnie po włączeniu AI Max, zanim zaczniesz wprowadzać zmiany, np. dodawać wykluczenia. Nie oceniam więc eksperymentu po trzech dniach. Jeśli koszt leada mimo wszystko odjedzie, przydaje się lista rzeczy do sprawdzenia, gdy rośnie koszt leada.
Jak czytać hasła z AI Max#
Po przejściu raport wyszukiwanych haseł wygląda trochę inaczej. Według pomocy o raportach AI Max nad tabelą możesz wybrać widok:
- Wyszukiwane hasła,
- Wyszukiwane hasła i kombinacje komponentów reklamy (dawniej Wyszukiwane hasła i strony docelowe z AI Max) - pokazuje hasło razem z nagłówkiem i stroną docelową,
- osobne widoki haseł i stron docelowych z dynamicznych reklam w wyszukiwarce.
W raporcie słów kluczowych na dole są dwa wiersze zbiorcze: „Łącznie: dopasowania rozszerzone w kampaniach AI Max” (ruch z rozszerzenia Twoich słów) i „Łącznie: dopasowania strony docelowej w kampaniach AI Max” (ruch z zapytań dopasowanych na podstawie strony i komponentów, poza słowami kluczowymi). To szybki sposób, żeby zobaczyć, ile ruchu przyniosło samo AI Max.
Z widoku z kombinacjami komponentów zaznaczasz hasło albo stronę i wybierasz „Dodaj jako wykluczające słowo kluczowe” lub „Dodaj jako wykluczający URL”. W pierwszych tygodniach przeglądam to co kilka dni.
Pomaga też raport stron docelowych, który pokazuje zarówno adresy podane przez reklamodawcę, jak i te wybrane przez rozwinięcie końcowego adresu URL. Jeśli Google uparcie wybiera stronę, która nie konwertuje, to sygnał do wykluczenia albo do poprawy samej strony.
Jak to sprawdzam z AdSparky#
Przed migracją proszę asystenta o stan AI Max na wszystkich kampaniach Search: czy jest włączony i jak ustawione są dostosowywanie tekstu oraz rozwinięcie końcowego adresu URL. AdSparky pokazuje też feedy stron i etykiety w istniejących grupach DSA oraz raport wyszukiwanych haseł. Włączenie albo wyłączenie AI Max idzie przez podgląd z ostrzeżeniem, że zasięg się rozszerzy, wymaga mojego zatwierdzenia i da się je cofnąć do poprzedniego stanu. Więcej o takim trybie pracy piszę we wpisie o tym, jak bezpiecznie pozwolić AI zmieniać kampanie.
AdSparky jest w becie dla agencji i freelancerów PPC. W czasie testów nic nie płacisz. Zapisz się na listę.