Wszystkie wpisy

Google Ads

Koniec reklam typu „tylko połączenie” w lutym 2027. Co zrobić teraz

W lutym 2027 reklamy typu „tylko połączenie” przestaną się wyświetlać. Jak je znaleźć, czym zastąpić i jak nie stracić telefonów od klientów przy przejściu.

Autor: Dominik Papaj6 min czytania

LinkedIn

Hydraulik, pomoc drogowa, transport, warsztat, gabinet. W wielu lokalnych usługach lead to telefon, a nie formularz. Dlatego na takich kontach wciąż często działają reklamy typu „tylko połączenie” (ang. call-only ads): reklama, która zamiast prowadzić na stronę, od razu wybiera numer firmy.

Ten format znika. Nowych takich reklam nie da się już tworzyć, a w lutym 2027 istniejące przestaną się wyświetlać. Do lutego zostało około trzech miesięcy, a nowa reklama potrzebuje czasu, żeby zebrać dane. Lepiej przejść teraz, na spokojnie, niż w styczniu, kiedy telefony zaczną przychodzić rzadziej.

Co dokładnie się zmienia i kiedy#

Google zapowiedział wycofanie w dwóch krokach. Według instrukcji przejścia w Pomocy Google Ads:

  • luty 2026 - znika możliwość tworzenia nowych reklam typu „tylko połączenie”,
  • luty 2027 - istniejące reklamy tego typu przestają się wyświetlać.

Na blogu dla programistów Google Ads API pierwsza data to styczeń 2026 (razem z wersją v23 API), więc źródła różnią się o miesiąc. Dla specjalisty to bez znaczenia, bo ten etap już minął. Ważna jest druga data, a tu wszystkie oficjalne źródła są zgodne: luty 2027. Według listy zmian w Google Ads API do tego czasu istniejące reklamy można jeszcze edytować, a potem wsparcie dla nich zostanie usunięte całkowicie.

Zamiennikiem jest elastyczna reklama w wyszukiwarce (RSA, czyli reklama, do której wpisujesz kilka nagłówków i tekstów reklamy, a Google sam składa z nich kombinacje) z komponentem do wykonywania połączeń (dawniej rozszerzenie połączeń, czyli numer telefonu wyświetlany przy reklamie).

Jak znaleźć takie reklamy na koncie#

Na jednym koncie najprościej wejść w widok reklam dla całego konta, dodać filtr po typie reklamy i zostawić tylko reklamy generujące połączenia. Dobrze od razu dodać kolumnę z grupą reklam i kampanią, bo plan przejścia robisz per grupa reklam, nie per reklama.

Przy kilkunastu kontach klientów szybciej pójdzie przez Google Ads Editor: pobierasz konta i filtrujesz reklamy po typie. Zwróć uwagę na dwie sytuacje:

  1. Grupa reklam ma tylko reklamy typu „tylko połączenie”. To grupy, które w lutym przestaną się wyświetlać w całości. Od nich zaczynasz.
  2. Grupa ma obok nich zwykłą RSA. Tu ryzyko jest mniejsze, ale i tak sprawdź, czy RSA ma komponent połączeń. Bez niego część telefonów po lutym zniknie po cichu.

Przy okazji zajrzyj do statystyk tych reklam z ostatnich 90 dni. Jeśli jakaś grupa daje większość telefonów na koncie, przejście w niej wymaga najwięcej uwagi.

Czym je zastąpić#

Google opisuje przejście w trzech krokach i warto trzymać się tej kolejności.

Najpierw przygotuj konto: dodaj nazwę firmy w ustawieniach konta albo kampanii oraz wszystkie potrzebne numery jako komponenty do wykonywania połączeń. Komponent można dodać na poziomie konta, kampanii albo grupy reklam, a ustawienie niższego poziomu zastępuje wyższe. Jeśli różne grupy prowadzą do różnych oddziałów, numer dodaj na poziomie grupy.

Numer musi przejść weryfikację. Według opisu komponentów do wykonywania połączeń numer powinien być widoczny w kodzie strony albo domena powinna być zweryfikowana w Google Search Console. Nie przejdą numery premium, numery faksu ani numery słowne. W komponencie ustawisz też harmonogram, żeby numer pokazywał się tylko wtedy, gdy ktoś odbiera telefony.

Potem w każdej grupie, która miała reklamy typu „tylko połączenie”, utwórz RSA albo popraw istniejącą i dołącz komponent połączeń (w edytorze reklamy przez „Więcej typów komponentów”).

Jedna rzecz zaskakuje przy pierwszym przejściu: RSA potrzebuje adresu strony docelowej. Reklama typu „tylko połączenie” mogła żyć bez sensownej strony, nowa już nie. Jeśli klient ma jedną stronę główną bez opisu usługi, to dobry moment, żeby przygotować prostą podstronę z ofertą i widocznym numerem. Część kliknięć trafi teraz na stronę, a nie od razu do telefonu, więc ta strona też musi prowadzić do kontaktu.

Numeru telefonu nie wpisuj w nagłówki ani teksty reklamy. Numer idzie tylko do komponentu połączeń. W tekście reklamy lepiej napisać, dlaczego warto zadzwonić: dojazd w ciągu godziny, wycena przez telefon, pracujemy w weekendy - o ile to prawda.

Pomiar telefonów po zmianie#

Tu najłatwiej o błąd, który wyjdzie dopiero po kilku tygodniach. Sprawdź trzy rzeczy, zanim nowe reklamy ruszą.

Raport połączeń. Musi być włączony w ustawieniach konta. Wtedy przy komponencie wyświetla się numer przekierowujący Google, a połączenia trafiają do działania powodującego konwersję „Połączenia z reklam”, które Google tworzy automatycznie. Dzięki temu telefon z komponentu w RSA liczy się tak samo jak telefon z dawnej reklamy typu „tylko połączenie”.

Telefony ze strony. Skoro część ludzi najpierw wejdzie na stronę, a dopiero potem zadzwoni, warto mierzyć też połączenia z wizyt w witrynie albo przynajmniej kliknięcia numeru na stronie mobilnej. W Google Ads to osobne typy konwersji telefonicznych, opisane w instrukcji śledzenia połączeń z reklam. Bez tego po zmianie zobaczysz mniej konwersji, choć klient odbierze tyle samo telefonów.

Minimalny czas rozmowy. Konwersja telefoniczna liczy się dopiero, gdy rozmowa trwa dłużej niż ustawiony przez Ciebie próg. Za niski próg liczy pomyłki i rozłączenia, za wysoki odcina krótkie, ale prawdziwe zapytania. Załóżmy, że w gabinecie umówienie wizyty trwa zwykle 40 sekund, a próg stoi na 60 - wtedy połowa realnych leadów dla strategii stawek po prostu nie istnieje. Spójrz na rozkład czasu rozmów z ostatnich tygodni i dopiero wtedy ustaw próg.

Osobna sprawa to nieodebrane telefony. Nieodebrane połączenie nie przekracza żadnego progu, więc nie jest konwersją, a automatyczne stawki czytają je jako kliknięcie bez efektu. Jeśli klient nie odbiera w porze obiadu, zmiana formatu reklamy tego nie naprawi. Wtedy pomaga harmonogram komponentu albo rozmowa z klientem o obsadzie telefonu.

Kolejność, żeby nie stracić telefonów#

Najgorszy scenariusz to wyłączyć stare reklamy w dniu, w którym włączasz nowe. Robię to tak:

  1. Nowa RSA z komponentem połączeń startuje obok starej reklamy w tej samej grupie.
  2. Czekam, aż zostanie zatwierdzona i zbierze pierwsze dane. Przy małych budżetach lepiej dać jej dwa-trzy tygodnie niż kilka dni.
  3. Porównuję liczbę połączeń i koszt połączenia w grupie z okresem sprzed zmiany, a nie z wczorajszym dniem.
  4. Dopiero potem wstrzymuję starą reklamę. Google w instrukcji też zaleca usuwanie starych reklam dopiero wtedy, gdy nowe są zatwierdzone i działają.

Jeśli liczba telefonów spadła, zanim zaczniesz zmieniać stawki, sprawdź pomiar. Więcej o tej kolejności w tekście wzrósł koszt leada - co sprawdzić. Przy okazji przejrzyj też wyszukiwane hasła, bo RSA z innymi słowami w tekście potrafi ściągać inny ruch niż stara reklama. Tu przyda się wpis o wykluczających słowach kluczowych.

Przejście najlepiej zrobić w listopadzie. Wtedy w styczniu masz już porównanie, a stare reklamy możesz wstrzymać, zanim zrobi to za Ciebie Google.

Jak to sprawdzam z AdSparky#

AdSparky pokazuje, ile telefonów z reklam dała każda kampania i ile kosztował jeden telefon, jakie działania telefoniczne są na koncie i jaki mają próg czasu rozmowy. Osobno liczy nieodebrane połączenia i godzinę, w której jest ich najwięcej. Nową elastyczną reklamę tworzy z podglądem przed zatwierdzeniem i zawsze jako wstrzymaną, więc to ja decyduję, kiedy ruszy obok starej. Same komponenty połączeń dodaję na razie w panelu Google Ads. Jak pozwalam AI na takie zmiany, opisałem w tekście jak bezpiecznie pozwolić AI zmieniać kampanie.

AdSparky jest w becie dla agencji i freelancerów PPC. W czasie testów nic nie płacisz. Zapisz się na listę.

  • Google Ads
  • Połączenia telefoniczne
  • Usługi lokalne
  • Pomiar konwersji

Udostępnij

LinkedIn

Prowadzisz kampanie Google Ads albo Meta Ads dla klientów?

AdSparky robi audyty, codzienne sprawdzenie i raporty, a każdą zmianę na koncie pokazuje przed wprowadzeniem i czeka na Twoje „tak”. W czasie testów nic nie płacisz.

Dołącz do bety